Dzisiaj kancelaria pana prezydenta, oświadczyła, że sam prezydent nie będzie obecny w sejmie w czasie wygłoszenia przez pana premiera Tuska expose. Ale czy to powinno dziwić? Wszak z pewnością nie będzie to aż tak kabaretowe wystąpienie jak brata pana prezydenta (oczywiscie w sensie jedynie biologicznym), który po zaznaczeniu że nikt nie będzie mu wmawiał “że białe jest białe, a czarne jest czarne” trzeba przyznać, że był konsekwentny aż do końca swojej kadencji:

To już kolejny raz w od 21 października, kiedy prezydent będzie się musiał ukrywać - przy okazji łamiąc to co było do tej pory dobre w obyczajach politycznych w naszym kraju, pomimo animozji w takich momentach w sejmie zawsze byli zarówno prezydent Wałęsa jak i Kwaśniewski, nawet kiedy stery władzy były przejmowane przez przeciwników politycznych.